Connect with us

NFL

🎾 Aryna Sabalenka chce rewolucji w tenisie. Iga Świątek niekoniecznie 👀 ➡

Published

on

Zróbmy to! — ekscytowała się Aryna Sabalenka, kiedy usłyszała pytanie, czy kobiety powinny grać do trzech wygranych setów w turniejach wielkoszlemowych. Liderka rankingu jest przekonana, że w ten sposób wygrałaby więcej tytułów. — To dziwne podejście — odpowiedziała Iga Świątek, zapytana o to samo w Indian Wells. I wyjaśniła, dlaczego nie zgadza się ze swoją rywalką.

Temat zrównania długości meczów tenisowych w turniejach wielkoszlemowych nieustannie budzi emocje. Nie może być inaczej, gdy nawet szef Australian Open mówi wprost, że chciałby, aby w decydujących fazach panie także grały do trzech wygranych setów. Zwolenniczką tego rozwiązania jest także Aryna Sabalenka.

Pewnie wygrałabym więcej tytułów wielkoszlemowych. Fizycznie czuję się mocna i jestem całkiem pewna tego, że mój organizm by sobie z tym poradził. A więc zróbmy to! — powiedziała liderka rankingu na konferencji prasowej w Indian Wells.
Iga Świątek nie zgadza się z Aryną Sabalenką. Wyjaśniła to
Temat wydłużenia meczów kobiet wrócił podczas ubiegłorocznego Wimbledonu, gdy głośno zrobiło się o wypowiedzi Jessiki Peguli. Amerykanka twierdziła wprost, że nie ma to dużego sensu w czasach, gdy trudno jest walczyć o utrzymanie uwagi widzów, zwłaszcza tych z młodego pokolenia. Podobnego zdania jest Iga Świątek.

Myślę, że to dziwne podejście w świecie, gdzie wszystko staje się coraz szybsze. Szczerze, nie wiem, czy widzowie polubiliby tę zmianę. Nie wiem też, czy byłybyśmy w stanie utrzymać jakość przez pięć setów. To oczywiste, że mężczyźni są fizycznie mocniejsi i radzą sobie z tym lepiej — tłumaczyła Iga Świątek w Indian Wells.
— Nigdy nie trenowałyśmy w sposób, który mógłby nas do tego przygotować, więc musiałybyśmy zmienić cały swój plan występów, bo turnieje wielkoszlemowe byłyby na tyle wymagające, że chyba nie byłoby czasu na przygotowania do startów w innych turniejach. Myślę, że to by wiele zmieniło. Nie sądzę, by była to zmiana na lepsze — argumentowała Polka.

Faktem jest, że w ciągu najbliższych miesięcy nie powinno dojść do tego typu zmian. Najbliższe turnieje wielkoszlemowe będą odbywać się zgodnie z tradycyjnymi zasadami, czyli do dwóch wygranych setów u kobiet i do trzech wygranych partii u mężczyzn.
Warto zauważyć, że nie jest też tak, że zasady w tenisie są nienaruszalną świętością. Jeszcze kilka lat temu w decydujących setach meczu nie rozgrywano tie-breaków, a walka trwała do momentu osiągnięcia dwóch gemów w przewagi. Zmiany są zatem konieczne, choć trudno spodziewać się, by ten temat zyskał poparcie u większości tenisistek.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247

google.com, pub-2441454515104767, DIRECT, f08c47fec0942fa0