Connect with us

NFL

9 miesięcy czekania! Koniec posuchy Roberta Lewandowskiego. Kanonada w meczu Barcy

Published

on

Robert Lewandowski w końcu przełamał się w rozgrywkach Ligi Mistrzów! Jego strzelecka posucha trwała aż 7,5 godziny. W środę najpierw trafił do swojej siatki, później już do tej właściwej, a mistrzowie Hiszpanii wygrali w Pradze ze Slavią 4:2. To wcale nie musi oznaczać, że zakończą fazę ligową w czołowej ósemce. Ozdobą spotkania było fenomenalne trafienie rezerwowego Barcelony. To trzeba zobaczyć!

W niedzielnym meczu z Realem Sociedad (1:2) Barcelona straciła nie tylko trzy punkty, ale i Ferrana Torresa. Hiszpan doznał urazu mięśniowego i będzie pauzował przynajmniej jeszcze przez tydzień. W związku z tym stało się jasne, że w najbliższych meczach to Robert Lewandowski będzie wychodził w pierwszym składzie.

W środę Hansi Flick nie mógł skorzystać także z innego przedstawiciela wyjściowej jedenastki. Mowa o Laminie Yamalu, który pauzował za żółte kartki. W tym przypadku zastępstwo było też dość oczywiste. Na prawej flance pojawił się Roony Bardghji.

Trójkę atakujących skompletował Raphinha. Dla Brazylijczyka był to z kolei powrót po jednym meczu absencji spowodowanej urazem.

Poprzednim razem Lewandowski wpisał się na listę strzelców w Lidze Mistrzów 9 kwietnia przeciwko Borussii Dortmund. W tym sezonie nie tylko nie zdołał trafić do siatki, ale i nie zanotował celnego strzału. W środowym spotkaniu postanowił szybko to zmienić. Nie minęła druga minuta, gdy dostał podanie od Fermina Lopeza i uderzył bez namysłu. Piłka opuściła boisko poza polem karnym.

Kilka chwil później Hiszpan postanowił już sam wykończyć akcję. Po wrzutce Raphinhi dobrze opanował piłkę i uderzył z całej siły, ale nad bramką.

Bardziej precyzyjni byli gospodarze. W 10. minucie Tomas Holes przedłużył dośrodkowanie z rzutu rożnego, a zamykający akcję na dalszym słupku Vasil Kusej dosłownie wepchnął piłkę do bramki.

Do wyrównania doszło w 34. minucie. Nader aktywny w tym meczu Fermin sfinalizował sekwencję krótkich podań między Erikiem Garcią, Raphinhą i Frenkiem de Jongiem. Hiszpan uderzył z ostrego kąta niemal w bramkarza, a ten i tak skapitulował.

Jeszcze przed przerwą Fermin trafił po raz wtóry. Tym razem przymierzył sprzed pola karnego, łapiąc golkipera na wykroku.

To nie był koniec strzelania w tej połowie. Była 44. minuta, gdy po rzucie rożnym Stepan Chaloupek głową musnął piłkę, ta odbiła się od barku Lewandowskiego i zaskoczyła Joana Garcię.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247