Connect with us

NFL

📢 “Jestem zdruzgotany” – mówi były szef BOR o śledztwie w sprawie wypadku Beaty Szydło. Najnowsze ustalenia prokuratury budzą ogromne emocje 🚨 ➡️

Published

on

W 2017 r. w Oświęcimiu doszło do wypadku kolumny SOP z udziałem premier Beaty Szydło. Najnowsze ustalenia prokuratury w tej sprawie budzą ogromne emocje w środowisku służb ochrony. Były szef Biura Ochrony Rządu, gen. Marian Janicki, w rozmowie z “Faktem” odniósł się do tych informacji. — To dla mnie niewyobrażalne. Po 27 latach służby jestem zdruzgotany — stwierdził były szef BOR.

Były szef BOR gen. Marian Janicki o wypadku z udziałem premier Beaty Szydło.7
Zobacz zdjęcia
Były szef BOR gen. Marian Janicki o wypadku z udziałem premier Beaty Szydło. Foto: Edytor/Michał Legierski/Edytor, Parlament Europejski, Jacek Turczyk/PAP
Przypomnijmy, Prokuratura Regionalna w Białymstoku zamierza ogłosić zarzuty dziewięciu osobom, w tym ośmiu byłym i obecnym funkcjonariuszom SOP (dawne BOR). Śledztwo obejmuje kilka wątków dotyczących nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku premier Beaty Szydło z 2017 r.

Prokuratura nie ujawnia treści zarzutów. Również z tego powodu, że część materiałów objęta jest klauzulą niejawności, ale przede wszystkim dlatego, że najpierw muszą być ogłoszone podejrzanym. Nie informuje też, w którym z wątków jej śledztwa zarzuty usłyszą te osoby. Prokurator zaznaczył jedynie, że nie chodzi o wątek dotyczący przekroczenia uprawnień czy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych.

We wszczętym wiosną ubiegłego roku śledztwie prokuratorzy badają między innymi, czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.

Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 r. z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń. Trzeci wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań — w charakterze świadków — przez funkcjonariuszy SOP co do okoliczności wypadku.

Do najnowszych ustaleń prokuratury odniósł się w “Fakcie” gen. Marian Janicki. — W moich kadencjach nie zdarzyło się, by osoba ochraniana brała udział w wypadku. Owszem, były drobne obcierki, ale bez udziału VIP-a — to zupełnie nieporównywalne z tym, co wydarzyło się przy wypadku premier Szydło. Wszystkie wcześniejsze incydenty były bardzo małe i nie miały dalszych konsekwencji — mówi były szef BOR.

— Wypadek z udziałem premier był wyjątkowy — dodaje gen. Janicki. — Funkcjonariusze obecni na miejscu przyznali później, że składali fałszywe zeznania. To dla mnie niewyobrażalne. Po 27 latach służby jestem zdruzgotany. Nie mogę zrozumieć, jak można było postąpić w ten sposób i zeznawać niezgodnie z prawem. Kto do tego namówił?

Były szef BOR przypomina też, że w 2017 r. rząd zdecydował o likwidacji BOR i przemianowaniu go na SOP. — Wprowadzono nowe czynności operacyjne w sposób cyniczny — wiele z nich nie jest dziś wykonywanych. Zmiany miały służyć nowej strukturze i eliminacji niewygodnych ludzi. Z formacji szanowanej na całym świecie zrobiono instytucję mało poważną, co odbiło się na ochronie najważniejszych osób w państwie. Amatorów dopuszczano do kierowania samochodami wartymi miliony, choć wymaga to wieloletniego doświadczenia. W 2017 r. i latach kolejnych nastąpiła katastrofalna i szybka wymiana kadr — mówi gen. Janicki.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247