NFL
❗❗❗
Centrum logistyczne Stanów Zjednoczonych na lotnisku w Bagdadzie znalazło się wśród celów irańskich działań odwetowych. Jak podała agencja AFP, powołując się na dwa irackie źródła, atak dronowy doprowadził do pożaru, jednak nikt nie odniósł obrażeń. To kolejny incydent pokazujący, że Irak pozostaje jednym z kluczowych punktów napięcia między Iranem a USA.
Od początku wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem, amerykańska ambasada w Bagdadzie była wielokrotnie celem ataków. Uderzenia dotykały także inne obiekty USA, w tym bazy wojskowe. Odpowiedzialność za te działania najczęściej przypisywano bojówkom wspieranym przez Teheran, które od lat działają na terytorium Iraku i stanowią istotny element regionalnej strategii Iranu.
W związku z rosnącym zagrożeniem ambasada USA w Bagdadzie wydała ostrzeżenie dla swoich obywateli. W komunikacie wskazano na możliwość kolejnych ataków proirańskich grup w ciągu 24–48 godzin, ponawiając jednocześnie apel o opuszczenie Iraku. To wyraźny sygnał, że sytuacja bezpieczeństwa w kraju gwałtownie się pogarsza, a ryzyko eskalacji pozostaje bardzo wysokie.
Security Alert – U.S. Embassy Baghdad, Iraq – April 2, 2026
Location: Iraq
Iraqi terrorist militia groups aligned with Iran may intend to conduct attacks in central Baghdad in the next 24-48 hours. Iran and Iran-aligned terrorist militias have conducted widespread attacks…
— U.S. Embassy Baghdad (@USEmbBaghdad) April 2, 2026
Rozwiń
Nowa fala uderzeń. Kluczowe bazy i infrastruktura na celowniku
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował z kolei o kolejnych uderzeniach wymierzonych w cele związane z USA w regionie Zatoki Perskiej. Według przekazanych informacji, w odwecie za wcześniejsze działania Stanów Zjednoczonych przeprowadzono atak na centrum przetwarzania danych amerykańskiej firmy Amazon w Bahrajnie. Jednocześnie irańskie drony miały uderzyć w bazę lotniczą Al-Azrak w Jordanii, gdzie stacjonują amerykańskie myśliwce.
Na ten moment nie ma szczegółowych informacji dotyczących skutków tych ataków. Nie wiadomo, czy doszło do zniszczeń infrastruktury ani czy są ofiary. Doniesienia te wpisują się jednak w szerszy schemat działań Iranu, który od ponad miesiąca prowadzi zmasowane uderzenia nie tylko przeciwko Izraelowi, ale również przeciwko amerykańskim obiektom wojskowym i cywilnym w regionie.
Dodatkowo agencja Reutera, powołując się na irańskie media państwowe, przekazała, że IRGC zaatakował także centrum danych firmy Oracle w Dubaju. Wskazuje to na rozszerzenie zakresu operacji o infrastrukturę technologiczną i gospodarczą, co może mieć poważne konsekwencje dla stabilności regionu.
Dopiero co Kamil Stoch oddał ostatni skok, a tu takie nowiny. Żona Małysza nie milczała
Czytaj dalej
Komunia na Wielkanoc bez spowiedzi? Księża ujawniają
Czytaj dalej
Huti zaostrzają sytuację. Konflikt się rozlewa
Do działań wspierających Iran dołączyli także jemeńscy rebelianci Huti. Ich rzecznik Yahya Saree poinformował, że organizacja wystrzeliła “serię pocisków balistycznych wymierzonych w kluczowe wrogie cele Izraela” w rejonie Tel Awiwu. To kolejny dowód na to, że konflikt przestaje być starciem ograniczonym do kilku państw i obejmuje coraz więcej aktorów w regionie.
Izraelskie wojsko potwierdziło wykrycie rakiety wystrzelonej z Jemenu.
Siły Obronne Izraela wykryły wystrzelenie pocisku rakietowego z Jemenu w kierunku terytorium Izraela. Uruchomiono systemy obrony powietrznej, aby przechwycić zagrożenie
–przekazano w komunikacie
Według agencji Reutera w Jerozolimie słychać było syreny alarmowe oraz odgłosy pocisków przechwytujących.
Równolegle trwają intensywne działania militarne przeciwko Iranowi. W jednym z nalotów zniszczono budowany most na trasie z Teheranu do Karadżu. Według lokalnych władz zginęło osiem osób, a 95 zostało rannych. Do sprawy odniósł się prezydent USA Donald Trump, który napisał: “Największy most w Iranie runął, nigdy więcej nie będzie nadawał się do użytku – a to jeszcze nie koniec!”.
Dodatkowo powiązana z IRGC agencja Fars opublikowała listę potencjalnych celów w regionie, obejmującą mosty w Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Jordanii. To sygnał, że Iran może rozszerzyć swoje działania, co znacząco zwiększa ryzyko dalszej eskalacji konfliktu.
